Wrzucam wykresy indeksu blue chipów denominowane w EUR i USD. Tutaj także mamy do czynienia z potwierdzeniem wybicia kwietniowego szczytu. Dla inwestorów prowadzących rachunek ekonomiczny w walucie rozpatrywanie takich wykresów jest bardziej właściwe od "naszego" złotowego.
Cofnięcie po wybiciu szczytów oznaczało pułapkę na byki. Dzisiejsze wyjście przekreśla (jak na razie) to założenie, jednak wstępne stwierdzenie dywergencji na wskaźniku nakazuje ostrożność. Jednak sam wskaźnik nie odwróci rynku. Trend trwa i nie ma na razie podstaw, żeby w niego wątpić.
Bez istotnych zmian. Zagranica czeka, być może rozwiązanie nastąpi w pierwszych dniach Listopada po decyzjach banków centralnych USA, Europy, Anglii i Japonii.
Indeksy w walutach mimo dzisiejszego rajdu nie wyszły na nowe maksima, tak samo jak indeks szerokiego rynku WIG. W20USD zatrzymał się przy poziomie szczytu z kwietnia. W20EUR pokonał go jednak nie dotarł do maksimum zwyżki z początku Listopada. Zauważalna pułapka na niedźwiedzie (kiedy indeksy zeszły poniżej dołków z Października i szczytu z wakacji) wygenerowała optymistyczny ruch wzrostowy.
Indeksy W20 walutowe są syntetyczną konstrukcją obliczaną na potrzeby rozpatrywania inwestycji inwestora zagranicznego prowadzącego rachunek ekonomiczny w swojej walucie. Ja traktuje je jako wskazówkę. Z uwagi na zależności naszej waluty do ruchów giełdowych indeksy W20 w walutach dynamiczniej pokazują ruchy falowe.
Co do Twojego pytania - jak dla mnie ruch wzrostowy będzie trwał nadal, a obecnie na najbliższe dnia pasuje mi korekta z uwagi na dywergencje wskaźnikowe (opisałem w wątku FW20). Na wykresach dziennych PLN z walutami kierunek wskaźników obrany jest na południe (umocnienie złotówki), poza tym na USDPLN ładnie widoczna jest struktura korekty, która prawdopodobnie została już zakończona. Jednak uważam, że waluty w najbliższych dniach będą tylko pochodną ruchów giełdowych.
Jak na razie indeksy wyrażone w walutach nie potwierdzają szczytów na W20 i WIG. A to z powodu zachowania par walutowych EURPLN i USDPLN. W przeciwieństwie do nowych szczytów giełdowych, złotówka nie umocniła się aż tak mocno i nie zeszła poniżej dołków z Listopada.