Też to zauważyłem, no ale są takie nastroje. Poza tym brak sygnałów odwrócenia, a w takim przypadku szukanie szczytu może być bolesne. Zwłaszcza ten dzisiejszy rajd na DAX
nie ma siły na SP500. Słychać słowa, że nie ma innej drogi jak wzrosty dla amerykańskiego rynku. Kończy się kwartał roku, jeden z 13. najlepszych od lat 50-tych! ostatni taki dobry był w 1998 roku. Ciekawe co potem - utrzymywanie poziomów czy zejście w dół?. A jak znowu Ben w kwietniu ogłosi plan QE3 to się zacznie znowu pompowanie.
Ostatnio edytowane przez Mr.Wojtek ; 27-03-2012 o 15:24
W pierwszym kwartale S&P500 wzrósł o 12 proc., aż 5,3 pkt procentowego więcej niż zdrożało złoto. To największa różnica od 1999 roku. Indeks S&P GSCI Total Return, uwzględniający zmiany cen 24 towarów i surowców, wzrósł w minionym kwartale o 5,9 proc. Obligacje skarbowe USA spadły o 1,3 proc., przegrywając z akcjami najmocniej od 2009 r. Obligacje spółek dały 2,4 proc. zysku, a dolar stracił 1,6 proc.
"Bloomberg Businessweek" zwraca uwagę, że w 2010 i 2011 r. indeks S&P500, po udanym pierwszym kwartale pod koniec kwietnia wytracał impet. 23 kwietnia 2010 i 29 kwietnia 2011 S&P 500 osiągał szczyt, po którym następowały 16-19 proc. spadki.
Choć to bardzo nie statystyczne zachowanie to S&P ma bardzo duże szanse na zakończenie spadków i powrót do wzrostu łącznie z potencjalnym wyjściem na nowe swzczyty, jak zareaguje na to rodzimy parkiet? http://www.infoinwestor.pl/analizy,a...zed_sesja_0905
Amerykańcy spadają na koniec sesji. To już trzecia sesja kiedy nie mogą się przebić przez 1360 punktów. Jak na razie ja stawiam, że jest to korekta, która trwa od końca marca. W USA wiedzą jak rozgrywać rynki, a kłopoty w Europie są widać im obce bo na razie ich spółki dalej przynosza zyski chociaż wszyscy mówią o spowolnieniu na świecie.