Sesja dosyć zaskakująco jak na początek kwartału zakończyła się brakiem rozstrzygnięcia.Rynek zamknął się w środku i konsolidacji i kanału wzrostowego.Mamy więc kontynuację ściany strachu a biały korpus oraz obrona kanału daje premię dla byków.Niestety osoby liczące na szybkie i zdecydowane wyjście z konsolidacji mocno się zawiodły(tutaj jedynym ratunkiem jest Nq100)-rynek rośnie bardzo opornie i powoli,nie pomaga nawet silne osłabienie dolara- co paradoksalnie mocno zwiększa pesymizm większości graczy...
Kolejny impuls wzrostowy i następny postój.Rynek znajduje się w kanale wzrostowym po wyjściu z średnioterminowej konsolidacji,jednak niedzwiedzie widzą tutaj szansę na zatrzymanie wzrostu-po pierwsze każdy kolejny impuls jest coraz słabszy, po drugie indexy nie korzystają z wyprzedaży dolara,po trzecie...sytuacja techniczna dalej daje im nadzieję na uratowanie skóry-nasdaq 100 zatrzymał się na linii spadkowej poprowadzonej od szczytów 2007,na indexach zachodniej europy powstały bardzo złożone kliny wzrostowe a S&P w układzie tygodniowym rysuje formację długoterminowego RGR (prawe ramie jest bardziej złożone niż lewe ale nie zmienia to wymowy formacji)-by go jednak utworzyć w pełni jutro rynek musiał by się zamknąć poniżej 1137.
Tyle z punktu widzenia niedzwiedzi,patrząc na sytuację z boku póki co jednak nie ma żadnych sygnałów czy to wyczerpania czy tym bardziej załamania dotychczasowego układu sił-inaczej mówiąc scenariusz wzrostowy nakreślony kilka postów wyżej ciągle jest aktualny.
Kurs doszedł do dołków konsolidacji sprzed załamania majowego (płaska czerwona linia na wykresie)i chwilowo sie zatrzymał.Jak widać niedzwiedzie dostały za swoje i od tego czasu nie mogą się pozbierać.Nastawienie rynku jest skrajnie euforyczne (momentami na niektórych walorach potrafi wybuchnąć wręcz histeria) multum nowych szczytów wszechczasów w przypadku akcji oraz kompletna bierność podaży nie dają okazji do jakichkolwiek narzekań.Na ten moment poza chwilowym zatrzymaniem brak jakichkolwiek większych zagrożeń dla realizacji scenariusza wzrostowego.
Bardzo ciekawa ściana strachu,rynek wybija się z jednego kanału(obrazek1) robi pułapkę i tworzy inny ciekawszy (numer2):-)
Scenariusz wzrostowy ciągle w mocy
I znów mocno przygnębiające aktywnych graczy dane:
Amerykańscy inwestorzy wykorzystali ostatnie wzrosty na giełdzie do wycofania pieniędzy z rynku – wynika z danych zebranych przez waszyngtoński instytut ICI.
Pomimo kwartalnego wzrostu indeksu S&P 500 amerykańskim funduszom inwestycyjnym nie udało się przyciągnąć nowych środków. Taka sytuacja nie miała miejsca od 25 lat.
W trzecim kwartale z amerykańskich funduszy akcji odpłynęło 45 mld USD, podczas gdy do funduszy obligacyjnych wpłynęło 94 mld USD. Wskaźnik S&P 500 zanotował w tym czasie 13 – proc. zwyżkę.
- Ludzie do pewnego stopnia uwierzyli w trwałość ożywienia, ale nie wierzą, że nowojorską giełdą rządzą czyste reguły – komentował Jeffrey Kleintop, główny strateg rynkowy bostońskiego LPL.
Jak sądzi Kleintop, bez powrotu drobnych inwestorów będzie ciężko o wzrosty cen akcji. Inwestorzy wycofują środki z funduszy akcyjnych, przenosząc je do funduszy obligacyjnych od kryzysu z 2008 r. Wycofywanie funduszy przyspieszyło po majowym 20 – minutowym krachu na Wall Street. Indeksy traciły wtedy przejściowo nawet ponad 9 proc.
Jak widać negatywne postrzeganie giełdy nie występuje tylko u nas.Coś takiego jak gracz indywidualny jest już w usa niemal ginącym gatunkiem-stanowią oni ledwo kilkanaście procent obrotu,a ich liczba szybko zbliża się do 10 % udziału w handlu.Wszyscy uważają giełdę jako najgorsze możliwe miejsce do ulokowania pieniędzy...
Ciągle ta sama sytuacja-każdy wzrost wykorzystywany jest przez małych graczy do ewakuacji z rynku,a nastroje pomimo wzrostu spadają na nowe dołki.Sytuacja dawno nie spotykana-rynek pomimo wczorajszej niebezpiecznej sesji dalej trzyma się konsolidacji a nastroje lecą na łep-w tym momencie są już skrajnie negatywne a spadek uważany jest za pewny.Wprawdzie wśród zarządzających widać więcej optymizmu,ale sytuacja i tak jest niezwykle ciekawa (a nawet zabawna )
Technicznie wczorajsza świeca może wyglądać bardzo groznie (szczególnie w połączeniu z nieudanym testem szczytów przez DJIA oraz widocznym podwójnym szczytem Nq100),ale jest jeszcze linia kanału wzrostowego w odwodzie byków która to powinna dodawać im animuszu.Trzeba pamiętać że ściana strachu to szarpanina nerwów po obu stronach,i do końca każda strona widzi na wykresie szansę dla siebie-tak samo teraz znó widzą ją niedzwiedzia,a pułapek jest więcej niż wybić.
Reasumując,kolejna grozna sytuacja dla byków jednak bez sygnałów sprzedaży-sygnały kupna ciągle w mocy
Ostatnio edytowane przez InfoAdministrator ; 22-10-2010 o 10:55Powód: poprawa wyświetlania obrazka
Nowy tydzień nowy maks ;-).Fatalne nastroje (czasem tak fatalne że człowiek czuje się jak w pazdzierniku 2008r...)niska aktywność oraz wyniki szczytu G20 wypchnęły rynek na nowy lokalny maks,i znów co również ostatnio jest typowe widzimy natychmiastową chęć do ewakuacji z rynku i cofnięcie kursu.Awersja do ryzyka i strach inwestorów przed inwestowaniem sięga wartości raczej typowych dla krachu niż dla atakowania szczytów,to wszystko sugeruje że rynek może spłatać im niezłego psikusa i dalej rosnąć-obrażanie się na rynek jest najgorszą z metod.Nie pozostaje więc nic innego dodać jak to co poprzednio-scenariusz wzrostowy ciągle w mocy.
Jako że ten wzrost jest równie uparty co wolny to warto spojrzeć na pewne ciekawe historyczne fakty.
S&P 500 vs PKB
Porównanie 3 najbardziej znanych baniek na rynkach akcji i miejsce gdzie znajdujemy sie aktualnie:
Jak więc widać w dłuższym terminie pesymizm może mieć uzasadnienie...
Kolejna szansa dla niedzwiedzi-testujemy linię wzrostową.Po jej wczorajszej obronie mamy kolejny powrót do niej,tym razem niedzwiedzie powinny wytrzymać i ją przetestować o wiele skuteczniej.Przełamanie intraday jednak jeszcze nic nie znaczy-ściana strachu tworzy multum pułapek,najbardziej prawdopodobnym wariantem jest lekkie wyjście dołem i przejście do ruchu bocznego w zakresie 1164-1184.Szybka zmiana trendu z takiej ściany strachu jest wielką rzadkością stąd każdy silniejszy jednorazowy spadek można wykorzystać do otwarcia pozycji długiej
Rzeczywiście niedzwiedzie przetestowały dużo mocniej linię wzrostową,jednak i byki nie omieszkały wykorzystać okazji do dokupienia akcji.W rezultacie walka trwa dalej i robi się bardzo zacięta-fatalne nastroje (plus dla byków) kontra wykupienie wielu spółek (plus dla niedzwiedzi).Co wygra ?
Doskonały przykład ściany strachu ale i nie tylko-ciągle zastanawiają nastroje panujące na rynku.Co dzień wydają się pogarszać,nieustannie słyszy się o tym że QE 2 nic nie da,że to za mało,albo znów że to podziała tylko w krótkim terminie a w dłuższym spadki i tak są absolutnie pewne-nie jestem sobie w stanie przypomnieć tak skrajnego pesymizmu podczas wzrostów,podobny był chyba tylko na przełomie 2008/09r jednak w zupełnie innej sytuacji.Takie są opinie zarządzających,o indywidualnych inwestorach nie ma co wspominać-tych są już tylko niedobitki a ci którzy pozostali przy każdej sposobności wykorzystują najmniejszy wzrost do ewakuacji z rynku (jak wynika z ankiet,pieniądze uzyskane z sprzedaży przeznaczają głównie na spłatę długów).Po nastrojach można więc sądzić że właśnie spadlismy co najmniej poniżej 900 punktów...Naprawdę ciekawa sytuacja
Patrząc technicznie ciągle obowiązuje linia wzrostowa (oraz nasz scenariusz wzrostowy) z ogromną nerwowością:
Jeśli spojrzymy szerzej również na DJIA oraz Nasdaq to widzimy obawy rynku przed podwójnym szczytem,a jako że ta formacja w usa jest rzadkością to można sądzić że amerykanie tradycyjnie powinni zagrać na przekór i opór pokonać,dopiero wtedy próbując korekty.Przeszkodzić może w tym jednak Fed generując jakąś pułapkę...zajmowanie aktualnie pozycji wiąże się więc z dużym ryzykiem ale i dużą zmiennością więc zdecydowanie lepszym wyborem było by kupno vix'a-niezależnie od kierunku wzrośnie zmienność więc tutaj o zarobek jest łatwiej.