Zanegowane Objęcie Bessy wyprowadza kurs na nowy lokalny szczyt. Trochę jeszcze brakuje do maksimów 54 zł, ale jeżeli tak będa jechać to jest to tylko kwestia czasu.
Witam szanowne grono.
Czy moglibyście podać w którym dniu zostanie ustalone prawo do dywidendy i kiedy nastąpi jej wypłata? Obiło mi się o uszy że jakoś początkiem lipca trzeba kupić akcje ażeby móc się załapać na przyzwoitą premię.
Skonsolidowane przychody warszawskiej giełdy wzrosły w I półroczu o 23 proc. (do 137,5 mln zł), a zysk netto o 31 proc. (do 71,5 mln zł.). W samym II kwartale przychody zwiększyły się o 19 proc. (do 68,3 mln zł), a zysk netto o 18 proc. (do 32,9 mln zł.).
Jednostkowo giełda ma po półroczu 1,6 zł zysku na akcję. To o tyle istotne, że właśnie ten zysk (całoroczny) dzielony będzie pomiędzy akcjonariuszy w formie dywidendy. W ubiegłym roku wyniosła ona 3,21 zł, czyli 99,8 proc. jednostkowego zarobku.
To wynik strategii która obrano od debiutu GPW a właściwie nasilono-maksymalizacja opłat,minimalizacja kosztów (brak inwestycji w infrastrukturę czy polepszanie oferty) dzięki czemu wyciska się z rynku tyle pieniędzy ile się da.Taką samą strategię ma HKEX (dzięki czemu jest najwartościowszą giełdą na świecie) i doskonale służy to akcjonariuszom ale fatalnie uczestnikom rynku-na takich rynkach są tylko ci którzy muszą być,i o ile w przypadku HK większość nie ma wyboru-to kto będzie grał na GPW?
Kurs na historycznych minimach. Jak w takim wypadku można interpretować takie zachowanie? Czy to jest dyskontowanie spadku przychodów i zysków? A tym samym zmniejszeniu wielkości obrotów? Na to wygląda, a to oznacza słabszy okres w koniunkturze...
W czwartek przedstawiciele brokerów rozmawiali z władzami giełdy na temat możliwych obniżek cennika opłat i prowizji.
Izba Domów Maklerskich od pewnego czasu wskazuje bowiem, że stawki GPW w ostatnim czasie w ogóle nie spadały mimo rosnących obrotów i zysków giełdy. Brokerzy zdają sobie jednocześnie sprawę, że przy rosnącej konkurencji w kraju i za granicą coraz trudniej zarabiać na obsłudze inwestorów. Coraz większa część z nich musi szukać dodatkowych źródeł przychodów w inwestowaniu na własny rachunek czy np. w usługach foreksowych.
Obecnie opłata za zlecenie kupna lub sprzedaży akcji to 0,01-0,033 proc. ich wartości, nie mniej niż 1 zł. Przychody z tego tytułu stanowią dużą część wpływów GPW. Izba przygotowała własną propozycję obniżek o kilkanaście procent, które jednak nie zostały zaakceptowane przez władze GPW. Zamiast tego giełda wyszła z propozycją cięć opłat rzędu 2–3 proc. Brokerzy uważają jednak, że to za mało. – Przy tak małej zmianie trudno w ogóle myśleć o zaproponowaniu klientom niższych stawek – podkreślają. Obecnie biura pobierają za jedno zlecenie zwykle co najmniej 3 zł (część prowizji pokrywa opłaty Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych).
„Propozycja organizatora obrotu przewiduje symboliczną obniżkę, która w obliczu znaczącego zmniejszenia w ciągu ostatnich trzech lat opłat pobieranych przez domy maklerskie od klientów jest niewystarczająca i kontrastuje z zaproponowanym przez Izbę obniżeniem opłat" – czytamy w stanowisku Izby. „Dominująca rola GPW na polskim rynku kapitałowym powoduje, że domy maklerskie muszą się dostosować do narzuconej wysokości opłat. Opłaty na GPW należą do jednych z najwyższych w Europie, co w obliczu pogarszającej się sytuacji na światowych rynkach i rosnącej presji klientów na obniżkę prowizji za transakcje może wpłynąć na pogorszenie konkurencyjności polskiego rynku kapitałowego" – głosi opinia IDM. W niedawnej rozmowie z „Parkietem" prezes Izby Janusz Czarzasty wskazywał, że procentowy udział opłat na rzecz GPW w przychodach wzrósł od 2008 r. o jedną piątą.
„Akcjonariusze domów maklerskich działających na warszawskiej giełdzie są coraz bardziej zaniepokojeni spadającą rentownością działalności brokerskiej i brakiem kompromisów z władzami GPW" – czytamy w komunikacie IDM.
Gazeta Giełdy Parkiet
Niezwykle ciekawa sprawa-mamy ,,słabo'' rentowne biura maklerskie na rynku który jest słynny z astronomicznych kosztów transakcyjnych.Jak to możliwe?Jak bardzo biura zdzierają z klientów można zobaczyć na przykładzie kontraktu futures na Dax(gigantyczny kontrakt na którym sam depozyt przekracza 40 000 zł)-transakcja na nim jest tańsza (!!) niż na najmniejszym kontrakcie indeksowym jakim jest FW.Co więcej-jesli mamy duzy obrot to taniej wyjdzie nam otwarcie i zamknięcie takiej pozycji na Dax niz samo otwarcie FW...Jak mozna na coś takiego narzekać?