Jak na razie mamy interwencję banków centralnych i próbę zatrzymania umacniania się dolara. Osłabienie wpływa na wzrost apetytu na ryzyko - widać to w drożejących dziś ostro aktywach, uwagę zwraca Copper. Pytanie brzmi czy taka zachowanie rynków to nie przesada? A może to po prostu uciekanie z krótkich pozycji? Czy szerszy dostęp do dolara pomoże zadłużonej Europie, chyba nie bo problem leży w zmianie systemu rządzącego strefą euro. Na ten moment wydaje mi się, że działania które dzisiaj miały miejsce to po prostu wymuszona korekta - Rajd Św. Mikołaja, czy jakaś inna nazwa.
Jak w takim razie podchodzić do złotówki? Reakcja dość stonowana, NBP nie pomógł w umacnianiu sprzedając walutę, a miał do tego dzisiaj bardzo dobrą okazję.
Ostatnio edytowane przez Renton_DM ; 30-11-2011 o 19:29
Jeżeli to RGR to właśnie zatrzymali się pod linią szyi, krótki postój i osłabiania dalej? w pierwszej kolejności trzeba sądzić, że zrobią równość fal, czyli 3,18 na XTB, a na kontraktach na GPW to gdzieś 3,19-3,195 to tutaj niezła różnica. Chyba w ramach możliwości arbitrażu dla animatora.
Na poczatku liczyłbym na zakres w fioletowym prostokącie. Jako koretkę - patrząc się na momentum dzienne to tam trend spadkowy (do notowań FUSD trzeba dodać jakieś 10-15 groszy). Dlatego przyjmuje, że w pierwszej kolejności będzie to korekta w górę. Jeżeli coś więcej to zobaczymy wcześniej strzał na dolarze na crossie EURUSD (tam też ciekawie się robi)
Potrzebny był zapalnik (a takim okazał się Bernanke) bo rynki zachowują się trochę jakby były w amoku. To po części sprawka Prezesa Dragi z EBC, który dodrukował 1 BLN EUR!. Teraz wszyscy sądzą, że to zostanie wpompowane w rynek, żeby ciągnąć w górę aktywa. Wczorajsze zachowanie GOLD może temu przeczyć.